Wychowanie dzieci o silnym, czasem agresywnym charakterze to jedno z najważniejszych wyzwań stojących przed pedagogami i psychologami. Coraz częściej obserwujemy sytuacje, w których małe dzieci ignorują zasady społeczne, tracą kontrolę nad emocjami lub wyładowują frustrację w sposób szkodliwy dla siebie i innych. Jednak istnieje skuteczne, naturalne i przyjazne narzędzie, które może pomóc w takich przypadkach — gra.
Dla dziecka gra to nie tylko zabawa. To język, przez który uczą się emocji, relacji i siebie. Poprzez dobrze dobrane gry możemy wspierać rozwój emocjonalny, uczyć samokontroli, empatii i zdrowej komunikacji. Poniżej przedstawiamy dobraną kolekcję gier, które pomagają w pracy z dziećmi o skłonnościach do agresji — gry pogłębiające samoświadomość, gry na zaufanie, gry na relacje.
Gry rozwijające empatię i zaufanie
Wzmacnianie uczuć współczucia i wzajemnego szacunku to fundament pracy z dziećmi o trudnym zachowaniu. Te gry pomagają poczuć się częścią grupy, zrozumieć uczucia innych i doświadczyć ciepła społecznego.
„Dobry zwierz” (N. Kriajewa)
Dzieci stoją w kole, trzymając się za ręce. Wodząc głosem pełnym tajemnicy, prowadzący mówi:
— Zamykamy oczy… Słuchamy… Czy słyszycie? To oddech wielkiego, dobrego zwierzęcia, które teraz z nami jest. Oddycha razem z nami. Na wdechu krok do przodu, na wydechu — do tyłu. Teraz dwa kroki… Tak samo bije jego serce — spokojnie, równo. Czujemy jego ciepło? Oddychamy jego tchnieniem?
To proste ćwiczenie łączy oddychanie, ruch i poczucie wspólnoty. Dzieci czują się bezpiecznie, połączone wspólnym rytmem.
„Spacer z kompasem” (E. Korotajewa)
Para dzieci: jeden to „turysta”, drugi — „kompas”. Oczy turysty są zawiązane. Kompas kładzie mu ręce na ramionach i prowadzi po pokoju, nie używając słów. Ruchy ramion są jedynym sygnałem — tu skręć, tam przystanij.
Po zakończeniu spaceru dzieci opowiadają, co czuły: strach, zaufanie, siłę? Gra uczy, że można polegać na drugim człowieku — i że czasem warto się poddać przewodnictwu.
„Mój miły papuga”
Dzieci stoją w kole. Prowadzący mówi:
— Do naszego przedszkola przyleciał papuga. Jak możemy go przywitać, żeby poczuł się mile widziany?
Każde dziecko, otrzymując pluszowego ptaka, przytula go, mówi coś miłego, nazywa łaskawym imieniem i przekazuje dalej. Tempo jest spokojne, ruchy delikatne. Gra buduje czułość, pokazuje, jak ważne są słowa i dotyk.
„Płacze kotek…” (na podstawie wiersza B. Zakhodera)
Dzieci w parach odgrywają scenkę: kotek chce ukraść kiełbasę, ale gospodyni go przerywa. Jeden gra kota — skradającego się, wąchającego, chwytającego — drugi to gospodyni. Potem sytuacja zmienia się: „U mnie wielkie nieszczęście!” — mówi kotek.
Następnie dzieci „koją” kota — jedna ręka to kot, druga go głaszcze.
— Kici, kici, nie chodź do domu, zostań ze mną!
Gra rozwija wyobraźnię, uczucie współczucia i zdolność do wczucia się w rolę.
„Rodzina” (gra sytuacyjno-rolowa)
Dzieci budują dom z klocków, układają meble, dobierają role: mama, tata, babcia, dziecko. Prowadzący proponuje sytuacje:
— Co robimy, gdy mama się nie ma?
— Jak pomagamy tacie?
— Jak przygotować imprezę dla rodziny?
Gra uczy troski, odpowiedzialności i wzajemnej pomocy. To przestrzeń, w której dziecko może być opiekunem — a nie tylko tym, kto potrzebuje pomocy.
Gry rozwijające umiejętności komunikacji
Dziecko agresywne często nie wie, jak poprosić, powiedzieć „nie” lub wyrazić złość bez krzyku. Te gry uczą komunikacji werbalnej i niewerbalnej, pomagają znaleźć słowa i gesty.
„Prośba o zabawkę” (wersja werbalna i niewerbalna)
Dwoje dzieci: jeden trzyma zabawkę, drugi o nią prosi. Pierwszy stara się ją zachować, drugi — przekonać.
Później wersja bez słów: tylko miny, gesty, odległość.
Po grze rozmawiamy:
— Kiedy było łatwiej?
— Jakie słowa (lub gesty) sprawiły, że chciało się oddać?
Gra pokazuje, że sposób mówienia często decyduje o sukcesie.
„Lepiej niż ja”
Dzieci stoją w kole. Jedno wchodzi do środka i mówi:
— Jestem najlepszy w… (np. rysowaniu, skakaniu).
Inni odpowiadają:
— Ale ja jestem lepszy!
— A ja jeszcze lepszy!
— A ja najlepszy na świecie!
Na koniec wszyscy śmieją się i mówią:
— A jednak wszyscy jesteśmy dobrzy.
Gra pozwala bezpiecznie wyrazić ambicję, a potem z niej zrezygnować — z humorem.
„Szlakowiec”
Dzieci stoją w rzędzie, trzymając się za barki — tworzą „góre”. Jedno dziecko („szlakowiec”) musi przejść wzdłuż „urwiska”, nie stawiając stopy poza linię stóp grupy. Inni nie mogą mówić — tylko cicho poruszać się, by pomóc.
Gra uczy współpracy, wzajemnej pomocy i niewerbalnej komunikacji.
Gry na samokontrolę i relaksację
Kiedy emocje rosną, ciało się napina. Te gry uczą dziecko spowalniać, oddychać i odczuwać swoje ciało.
„Kolczyk mój trójkątny” (stara gra)
Dzieci siedzą w kole. Powtarzają zwrotkę:
— Kolczyk mój trójkątny, mój trójkątny kolczyk, a jeśli nie trójkątny, to to nie mój kolczyk.
Z każdym powtórzeniem kolejne słowa zastępuje się gestem: dotknięcie głowy, wskazanie siebie, ruch ręką.
Gra uczy koncentracji, samokontroli i cierpliwości.
„Powietrze i kurz” (M. Czistiakowa)
Dzieci to „kurzynki”, tańczące w promieniu słońca. Nagle „odkurzacz” zaczyna działać — kurzynki powoli opadają, kurczą się, osiadają na ziemi. Plecy się uginają, głowa opada, ręce zwisają.
— Kurz został odkurzony. Teraz możemy odpocząć.
Gra kończy się pełnym relaksem — ciałem i umysłem.
„Graj!”, (E. Lutowa, G. Monino)
Prowadzący zadaje pytania, ale dziecko odpowiada tylko na komendę „Graj!”.
— Jak się dzisiaj nazywasz?
(Pauza)
— Graj!
Ćwiczenie uczy cierpliwości, hamowania impulsów i słuchania.
Gry na wyrażenie złości w bezpieczny sposób
Złość jest naturalna. Problem nie w emocji, ale w sposobie jej wyrażania. Te gry pomagają dziecku „wylać” agresję, nie raniąc innych.
„Butelka krzyku”
Mała butelka, postawiona na półce — to „butelka krzyku”.
— Kiedy jesteś wściekły, możesz krzyczeć do niej, ile chcesz. Ale gdy odstawisz ją na miejsce — rozmawiamy spokojnie.
Może mieć wieczko — by „zamknąć” krzyk na chwilę rozmowy.
To proste narzędzie, które uczy granic i kontroli.
„Kartka złości”
Dziecko rysuje swoją złość: jak wygląda? Ciemna? Ostra? Czerwona? Potem może komkać, deptać, gryźć kartkę. A na końcu — wyrzucić do kosza.
Często dziecko kończy z uśmiechem. Złość została „wywalona”.
„Dwa barany”
Dzieci w parach, czoła i dłonie się stykają.
— Dwa barany spotkały się na moście…
Z naprzeciwka pchają się, nie ustępując. Można wyć: „Beee!”.
To bezpieczna forma fizycznego wyładowania — bez obrażeń, z regułami.
„Mały duch” (N. Kriajewa)
— Teraz jesteśmy małymi, dobrymi duchami. Chcemy trochę napluwać, ale tylko trochę!
Dzieci podnoszą ręce, rozstawiają palce i cicho (lub głośno) mówią: „Uuuu!”.
Na znak — wracają do siebie.
Gra pozwala na bezpieczne „odpuszczenie”, z humorem i granicą.
Podsumowanie
Praca z dzieckiem agresywnym to nie walka z jego emocjami, ale pomoc w ich zrozumieniu i wyrażeniu. Gry są dla nich językiem — językiem uczuć, ruchu i relacji. Nie muszą być skomplikowane. Wystarczy butelka, kartka, pluszowy zwierz czy kolega do pary.
Kluczowe jest, by każda gra kończyła się refleksją:
— Jak się czułeś?
— Co pomogło?
— Co byś zrobił inaczej?
To właśnie w takich chwilach dziecko zaczyna budować wewnętrzną siłę — nie poprzez ucisk, ale poprzez zrozumienie, zaufanie i zabawę.
Bo najmocniejsze zmiany zaczynają się od uśmiechu — nawet po „bitce baranów”.



